2010
03.25

Żuraw jest w Japonii stworzeniem według podań magicznym. Nawet origami w kształcie żurawia, ma przypisane specjalne właściwości. Ponoć jeśli ktoś zrobi 1000 takich ‘zwierzaków’ będzie mógł prosić Żurawia o jedno życzenie, takie jak długowieczność czy wyzdrowienie z ciężkiej choroby. 1000 papierowych żurawi nawleczonych na sznurek nazywa się Senbazuru i może być np. prezentem ślubnym. Czytaj więcej na wiki.
2010
03.21
Czas najwyższy planować wakacje

Miejsce: Dźwirzyno, ośrodek BisPol.
Termin: 4-13.08.2010
Główny gość i prowadzący: Shihan Jhonny Bernaschewice (obecny w dniach 9-13.08)
Pozostali prowadzący: sensei Przemysław Wiśniewski, sensei Rafał Tokarczyk
Koszt: 1150 zł
Zaliczka: 300 zł do 30.04.2010 (UWAGA! Nie przegap!)
Więcej informacji można otrzymać u mnie, na Chi-Ryu.pl oraz bezpośrednio u organizatora: Di-Dan.de
Jeśli się wahasz, zobacz to.
2010
03.21
Prawie od roku nie napisałem na tej stronie ani słowa o seminariach w których brałem udział. Bynajmniej nie dla tego, że nie było o czym pisać. Gonitwa dnia codziennego. Na szczęście ślad pisany i fotograficzny po wszystkich ciekawych wydarzeniach znalazł się w sieci. Oto małe, chronologiczne podsumowanie:
- sierpień 2009 – obóz(!!!) – było świetnie, 1000 słów nie opisze pełni wrażeń, polecam relację, fotki i materiał wideo (!), które znalazły się na…
- wystrzelonej po obozie Oficjalnej Stronie Polskich Instruktorów Chi Ryu
- przy okazji warto nadmienić, że po obozie powstała też strona Dojo Haragei, sensei Krzysztofa Miśkiewicza, za pośrednictwem której można nabyć broń do treningu Kobudo
- to nie koniec nowości w internecie – w odświeżonej szacie pokazały się strony Honshitsu, sensei Rafała Tokarczyka, SWPW sensei Przemysława Wiśniewskiego, Hangaku sensei Piotra Michalaka, oraz przemeblowana całkiem niedawno Oficjalna Strona Shihana Jhonnego Bernaschewice!
- wrzesień 2009 – seminarium Chi Ryu Aiki-jitsu i Okinawa Kobudo w Zabrzu, moją relację, fotki i krótki filmik można znaleźć tutuj
- październik 2009 – staż Chi Ryu i Okinawa Kobudo w Świebodzinie, po którym pozostała w sieci garść moich wrażeń oraz fotki
- styczeń 2010 – Oświęcim – staż Chi Ryu i Okinawa Kobudo w Dojo SWPW, moja relacja okiem uczestnika, relacja sensei Przemka okiem prowadzącego
- luty 2010 – Oświęcim bis, tym razem specjalnie dla poznańskiego Dojo Chi Ryu
– j.w. są dwa (różne!) sprawozdania: moje i głównego instruktora
Oczywiście powyżej widnieją tylko staże w których brałem udział. Gorąco zachęcam do przeglądania historii wpisów na podlinkowanych stronach. Znajdziecie tam dużo więcej notatek z innych spotkań, na których niestety nie byłem, np. świetną relację Jerzego z wyjazdu do Pressbaum. Polecam też częste podglądanie blogu Shihana Jhonnego Bernaschewice, co chwilę pojawiają się krótkie relacje i fotki ze staży z Shihanem w Hombu Dojo oraz tych wyjazdowych.
Kalendarz na ten rok zapowiada się niezwykle ciekawie, postaram się nie szczędzić kilobajtów na temat kolejnych wyjazdów.
2010
03.05
Kategoria:
Blog /
Tagi: brak tagów /
Zmiany, zmiany, zmiany. Przebudowuję stronę. Ulepszam, zmieniam, ułatwiam – Czytelnikom i sobie. W planie są:
- łatwiejsze przeszukiwanie (niemal) całej zawartości strony
- trochę sensowniejsza nawigacja
- lepsze wsparcie dwujęzycznych artykułów/wpisów
- łatwiejsze i szybsze aktualizacje, co ma się przełożyć znacząco na ich ilość
- czas na pisanie skryptów i gadżetów takich jak Kami
Zauważycie, że część podstron zniknie na jakiś czas. Powrócą, jak będą niosły ze sobą treść. Innymi słowy – kończę z podstronami typu “tutaj będzie artykuł”. W końcu wyklarowała się moja wizja zarówno zawartości poszczególnych działów, jak i charakteru kolejnych wpisów. Co prawda całościowo strona nadal będzie specyficzną mieszanką nie do końca pasujących do siebie tematów, ale postaram się ułatwić maksymalnie Czytelnikowi znalezienie jego ulubionego działu. Na koniec postaram się też uatrakcyjnić nieco wizualnie stronę w zależności od działu (czerwono-czarne tło z samurajem nie zginie
).
Jak zwykle bardzo chętnie usłyszę sugestie dotyczące wszelkich aspektów i możliwych ulepszeń strony.
Aha, jeszcze jedna sprawa. Niektóre wpisy / artykuły mogę się pojawić tylko po angielsku (z mojego lenistwa albo braku czasu) – jeśli zależy Wam na polskiej wersji dajcie znać w komentarzach to szybko przetłumaczę.
2010
01.07
…te kilka domów, te kilka ulic…”
(Grabarz)

2010
01.07

Somewhere between 2009 and 2010…
(z dedykacją dla R. i G.)