2007
05.30

Przedstawiam teledysk Biotech Nation feat. Notorious G.F.P. z piosenką Transformation

Znalazłem ich przypadkiem na Youtube. Spisałem tekst ze słuchu (stąd niedociągnięcia – bedę wdzięczny za poprawki…). Ta piosenka kopie tyłki! ;)

Biotech Nation feat. Notorious G.F.P.

Transformation

CD: Life After Malindrome

Biology 12 Productionz

2006

Tekst:

Yo! This is for my boy.

He was living the hip-hop dream

but then he got shot 9 times in the face

with a gene gun.

Yo, Jamal Mallindrome, this is for you.

Ya!

Check it, check it!

Wanna take, wanna take.

A town, A town…

Say what?

[Chorus]

Transforming DNA is a process not too hard,

DNA can always be changed it happens every day.

Transforming DNA is a process not too hard,

DNA will make my day in every single way.

1, 2, 3 Biotechnology,

I got me, A. Tam, Jack Wang, Jimmy Wee.

We open Mrs. Gauchie’s class, popping the pill.

Before I was sick but now I’m just playing ill.

Yo!

Yo, it was O5 when I was last time on this game,

Now it’s O6 and I’m trying to make myself a name.

And my cell membrane is almost aching flu.

Now this is the point where the trouble starts flowing.

So I put it on ice like a ([crylls] on my teeth).

It gets rigid and hot like the life on the streets. [True that!]

Plasmid got no rhythm, he ain’t got no flow,

Can’t get into the cell unless you open the door.

So just to let you know that I got my mind on the cheddar,

I got to increase competence, the cheaper the better.

[Chorus]

Got to use the heat shock to help with the flow,

You ain’t got any heat, you ain’t got any show.

The draft created by the 42 degrees

makes the DNA flow through the membrane with ease.

The punishment you dealt should have been a crime,

Cut the slang fool with some recovery time,

Take your cells and dunk it in some LB,

And shout it too: „Yo, man! ([Reabortony]).”

Take me with you, so we can combine,

[Check it, check it!]

Take me with you, it’s so hard I cry.

[It's so hard, you know]

Take me with you, I will make you mine,

As I’m always looking out for the signs of you waiting for the time to combine.

[Chorus]

Check it!

So may be your transformation

([inficiency] [liketicicy]) in this in the street

where every player needs to copy me,

copy self bro, ’cause you know, unique go

when you transform PEG-O plasmids, yo!

PEG-O transformation requires proper preparation,

with CaCO2 SS standard concentrations.

To make competent cell creation that vibrant state of decorations

for this population and the Biology Nation.

And we all know like in life creates this light

so CaCO2 just spits straight out on to the mic.

It takes an negative cell membrane and neutralizes charges,

For a start is this hard though cousin chlorine help us.

Take me with you so we can combine,

Take me with you, it’s so hard I cry.

Take me with you, I will make you mine,

As I’m always looking out for the signs of you waiting for the time to combine.

[Chorus]

Aha!

Yo! I just do it like oh-oh,

I’ll be the kid with the laminar flow,

I just go: „Hey cell, it’s you birthday, let’s party like it’s you birthday.

We’re gonna inject DNA, ’cause it’s your birthday.

So every single day we transform DNA.”

I’m packing 2 fitty micros into my Gillson,

oh, my baby mamma’s calling but I know he ain’t my real son.

I’m a OG player, don’t mean a Saint Cruz,

but only took one shot in her eppendorf tube. [Whoo!]

The chance were opportunity a facilling immunity.

It’s like living in peace with rumour gangs in my community.

Yo! I just want to see some peace in biology.

All I see is rumour bacteria, honestly

you can’t hold me down.

That’s my dream, all I want is some peace.

We’ll see that world one day,

we’ll give it a twirl

so that we be free [be free, we be free, we be free...].

Jak chcecie im pogratulować, to najlepiej na Youtube w komentarzach pod clipem ;)

2007
05.20

Kolejny udany staż w Shin Dojo :) Sensei Marian Wiśniewski, od stycznia tego roku już 5-ty dan, jak zwykle w dobrym humorze poprowadził 3 treningi dla grupy dorosłej i 2 dla dzieci. Przez cały staż pracowaliśmy głównie na „nietypowych” wejściach (jak nie yoko-men-uchi na „złą” stronę, to znowu zagarnięcie go przed sobą…) i kokyu-ho. Techniki nie były łatwe, ale warto było pracować. Szczególnie nad poprawnym kokyu-ho zamiast irimi-nage. Nasze kokyu-ho miało sprawdzić się w każdej sytuacji, nie zależnie czy uke atakował yoko-men-uchi, chudan-tsuki, czy nie atakował wogóle ;)

Sensei zwracał również uwagę na poprawne irimi-tenkany, używając do demonstracji dwóch jo, po czym jednym groził na wypadek powtarzania błędów ;)

Dużo wiedzy, dużo humoru, świetna atmosfera, choć w sobotę popołudniu było już dość ciepło. Na koniec stażu odbyło się wręczenie certyfikatów na stopnie kyu oraz… uroczyste życzenia „wszystkiego Wiśniewskiego” :D , „Sto lat” i wręczenie prezentów z okazji 50 urodzin Senseia (które zresztą kolejny raz obchodzi prowadząc staż w Shin Dojo). Nie obyło się również bez tortu ze świeczkami! Każdy dostał po kawałku, wiśniowy oczywiście :D

Domo arigato!

2007
05.14

Był to pierwszy od dłuższego czasu tak poważny staż organizowany w ramach PAJJ, i muszę z tego miejsca podziekować organizatorom: mistrzom Mirosławowi Wiśniewskiemu i Mirosławowi Glazowi za worek wrażeń i pozytywnej energii jaki przywiozłem ze sobą ze stażu :) Niestety przez piątkowe nieporozumienie z pociągami moje ćwiczenie ograniczyło się jedynie do sobotniej sesji treningowej, a szkoda.

Soke Keido Yamaue jest posiadaczem 10 dan Yamaue Ryu Aiki Jutsu oraz 10 dan Nord Shaolin Kung Fu. Urodził się w 1946 roku. W tradycji jego rodziny wplecione jest budo, wujem jego ojca był Takuma Hisa, znany mistrz Daito Ryu Akiki Jitsu i on sam pobierał nauki budo od najmłodszych lat. Oprócz Daito Ryu uczył się także Go Ju Ryu Karate, Judo, Shorinji Kempo oraz wielu styli Kung Fu.
Jest on także mnichem w buddyjskich świątyniach: Cesarskiej Świątyni Daishoji oraz Cesarskim Pałacu Saga / Świątyni Daikakuji.
Obecnie mieszka i praktykuje w Danii, dużo podrużuje ucząc na stażach.

Soke Yamaue to interesująca postać. Przede wszystkim bardzo otwarty człowiek, ciągle uśmiechnięty i życzliwy. Cieszył się wyraźnie z przyjazdu i bardzo dużo chciał nam przekazać. Pierwsze zajęcia w sobotę rozpoczął właśnie od tłumaczenia specyficzności czasów samurajów w kontekście sztuk walki… na przykładzie etykiety seiza. Na zajęciach panował podział na grupy mistrzowie-uczniowie. Podczas gdy soke Yamaue prowadził grupę mistrzów nami zajmowali się najpierw sensei Mirosław Glaz a w drugiej części również sensei Mirosław Wiśniewski. Aż zatęskniłem za obozem w Niesulicach z 1999 roku… ;)

Techniki dostosowane były do poziomu grupy i warunków – nasza część nie miała maty, więc kończyło się głównie na obaleniach. Mata z mistrzami oddzielona była od nas wielką kotarą, co skutecznie uniemożliwiło jakiekolwiek podglądanie ;) Świetny wstęp do „dania głównego”.

Soke Yamaue na wstępie tłumaczył postawy uczniów – mnichów[patrz ramka] – pokorne, uprzejme, ale jednocześnie zamknięte i czujne – w sam raz do odparcia niespodziewanego ataku. Dalej przeszedł do uwolnień z chwytów, zajęliśmy się tymi „aktywnymi”, z przejściem do akcji neutralizującej.

Podczas półgodzinnej przerwy był czas na pamiątkowe foto z mistrzem oraz wpis w legitymacji Budo, resztę czasu sensei Yamaue niestrudzenie opowiadał i tłumaczył „kilka rzeczy” ;) grupce słuchaczy.

W drugiej części treningowej mieliśmy trochę mniej czasu z sensei Yamaue, ale za to zabrał nas na matę. Zostaliśmy przy chwytach, dla odmiany w suwari-waza oraz handachi. Po kilku technikach sensei zaczął serię prezentacji różnorodnych technik, już nie tylko w siadzie. Tłumaczył wartość techniki wykonywanej nie tylko w oparciu o mechanicznie zadawany ból, ale również w oparciu o przepływ energii Ki, szczególnie w postaci fali… Wyrazy twarzy kolejnych uke mówiły same za siebie, swojej nie widziałem, ale pewnie było podobnie ;)

Ceremonia, szatnia i do domu. Żałuję tylko, że było tak krótko, no i nie zdążyłem porozmawiać z wieloma sympatycznymi znajomymi, których już jakiś czas nie widziałem…

Fotek nie napstrykałem, ale kilka uprzejmych osób to robiło, można je zobaczyć tutaj.