2008
10.29

Świeczka ze względu na porę roku i zbliżające się święto jest obecnie tematem ‘na topie’. W poniższym filmiku profesor z Uniwersytetu w Nottingham obnaża ją ze wszelkich tajemnic :)

Dla zainteresowanych mnóstwem ciekawych doświadczeń oraz efektowną stroną tablicy Mendelejewa polecam przejrzenie całego profilu grupy chemików z Nottingham University na youtube:

http://www.youtube.com/user/periodicvideos

2008
10.22

XV-levie Chi Ryu Aiki Ju Jitsu w PolsceDomo arigato gozaimasu! To był super staż, obfity merytorycznie, w świetnej atmosferze, doskonale zorganizowany, słowem wspaniale uczczone XV-lecie Chi Ryu w Polsce :-) W mojej głowie wciąż kłębi się mnóstwo wrażeń, ale postaram się je nieco usystematyzować na sposób chronologiczny.

Piątek, 23:56. Wybiegam z domu z tobołkami i bronią na parking, znowu na ostatnią chwilę…

Sobota, 0:30. Wyruszamy spod domu Sensei Artura w Zaborze. Czeka nas wiele godzin jazdy. Podekscytowanie miesza się z lekkim przerażeniem całonocną podróżą. W myślach mam wspomnienia z podróży z 2000 roku do Oświęcimia na EMAC (European Martial Arts Course), kiedy to jechaliśmy z Arturem również całą noc. Wtedy było to nasze drugie spotkanie z Shihanem Jhonnym Bernaschewice, założycielem szkoły Chi Ryu, dopiero go poznawaliśmy. Tym razem zarówny my, jak i reszta załogi w postaci Łukasza i Michała, dobrze wiedzieliśmy co nas czeka na miejscu. A może tylko się nam tak wydawało…

3:43. Korzystając z suszarki do rąk niechcący obudziłem pana “czuwającego” w toalecie na jednym ze zjazdów na autostradzie. Opowiedział nam kilka “dziwnych” historyjek jak piliśmy kawę z automatu i posilaliśmy się kanapkami. Ulotniliśmy się dość szybko… ;-)

4:35. Kryzys senności minął, trochę za sprawą napoju energetyzującego, trochę dzięki zimnemu powietrzu na stacji paliw w Gliwicach. Łukasz z Michałem dzielnie wypoczywają na tylnych siedzeniach, gotowi w każdej chwili zająć nasze miejsca w razie potrzeby. Płyta z muzyką powoli zaczyna nam się nudzić, a radio kiepskie.

6:23. Oświęcim. Dołączyliśmy do grupy Sensei Przemka. Jest tu wiele znajomych nam i lubianych twarzy, m.in. Krzysiek, Żaneta, Patrycja, Marek i inni. Czekamy z dalszą droga na pewną śpioszkę… ;)

XV-levie Chi Ryu Aiki Ju Jitsu w Polsce9:56. Zakopane: u celu. Ominęliśmy Zakopiankę na rzecz bocznej trasy, która miała być szybsza. Na pewno była ciekawsza… :D Na szczęście jest 30-minutowe przesunięcie, więc zdążyliśmy w sam raz.

10:30. Uroczyste powitanie i rozpoczęcie pierwszego treningu. Wśród czarnych pasów stoi wielu ludzi związanych z Chi Ryu od początku istnienia szkoły w Polsce. Jest też kilka świeżych osób. Podobnie ma się przekrój pozostałych uczestników seminarium. Wszystkich łączy ta sama pasja i podziw dla człowieka, który za chwilę rozpocznie dla nas trening…

Od tego momentu czas zaczął płynąć inaczej, albo przestał płynąć. Shihan pokazywał, tłumaczył, poprawiał nasze błędy; my ćwiczyliśmy kolejne techniki. Jak było zapowiedziane krążyliśmy w okół 3 i 2 kyu. Shihan Jhonny Bernaschewice jak zwykle, nie tylko pokazywał podstawy pracy z nożem i hanbo, ale również tłumaczył zasadność każdego ruchu, co formuje niezwykłą spójność i logikę technik szkoły Chi Ryu. Nie obeszło się i bez detali, które stanowiły esencję form. Trening zakończyliśmy inspirującymi i rozwijającymi kombinacjami. Nie zauważyłem kiedy minęły 2,5h, żal było opuszczać matę.

W przerwie obiadowej czekała na mnie kolejna niespodzianka, gdyż miałem zaszczyt uczestniczyć w obiedzie z Shihanem i instruktorami Chi Ryu. Wspaniały posiłek złożony z lokalnych specjałów prześcigało jedynie doborowe towarzystwo i rozmowy, w tym opowieści Shihana. Bardzo dziękuję za zaproszenie :)

Pamiątkowe zdjęcie. Od prawej: sensei Dariusz Pietrzak, sensei Artur Czelny, Shihan Jhonny Bernaschewice, sensei Łukasz Jassa i ja, w seiza Michał Kozak.Drugi trening sobotni poświęcony był Kobudo. Zaczęliśmy oczywiście od podstaw Bo, aby płynnie przejść do części kata Syushi-no kun i pierwszego bunkai. Instruktorzy mieli również okazję przećwiczyć całe Syushi-no kun i Chu-no kun. Dalej zajęliśmy się nunchaku oraz tonfami. Shihan Jhonny kładł nacisk na kontrolę, kontakt i poprawność zadawanych uderzeń i odkrywał przed nami kolejne aspekty używania tych dwóch broni. Całość treningu zamykało bunkai bo-tonfy oraz kombinacje z nunchaku i, dla instruktorów, kata z nunchaku. Po treningu Shihan zademonstrował jeszcze kilka technik relaksacji, które każdy mógł wykonać z partnerem, i co też istotne, bardzo się przydały ;-) Wymęczeni, ale zadowoleni opuściliśmy salę i udaliśmy się w kierunku bazy noclegowej. Drogę umilały nam fajerwerki po koncercie zespołu Zakopower, który odbył się w okolicach końca naszego treningu po drugiej stronie ulicy (ogranizator przeszedł sam siebie ;-) ).

Nie był to jednak koniec atrakcji tego wieczoru. Po 20 zebraliśmy się w zamówionym góralskim lokalu aby uczcić XV-lecie Chi Ryu w Polsce dodatkowo tortem i imprezą piwno-oscypkową, hej! ;-) Wspaniała atmosfera jaka towarzyszyła spotkaniu i rozmowom po raz kolejny potwierdza, że Chi Ryu łączy ludzi nie tylko na macie, ale spaja ich przyjaźnią rozciągającą się poza granice dojo.

W niedzielę rano, rześcy i nawet wyspani ;-) rozpoczęliśmy trening Iaido, za którym podążył tening Jo jutsu. Pod względem technicznym skupiliśmy się na podstawach, ale były to również podstawy filozoficzne praktykowania każdej z powyższych sztuk. Shihan tłumaczył znaczenie iai, do, i jutsu, włącznie z przykładami. Materiał do głębszego przemyślenia.

Nasza załoga. Od lewej: Michał Kozak, sensei Artur Czelny, sensei Łukasz Jassa i ja.Po treningu przyszedł czas na podsumowanie i podziękowania dla Shiahana Jhonnego Bernaschewice za wspólne lata i to, jak inwestuje w rozwój Szkoły w Polsce. Bardzo miłym akcentem była obecność mistrzów, którzy pierwsi sprowadzili Shihana do Polski 15 lat temu, oraz wielu osób, które przez ten czas wniosły bardzo duży wkład w rozwój Chi Ryu w Polsce. Na ich ręce również spłynęły podziękowania i oklaski. Sam Shihan Jhonny wyraził radość i podziękowanie za ciepło z jakim zawsze jest u nas przyjmowany oraz za wolę i chęć pracy z nim na macie, nawet długie wyczerpujące godziny 8) Było nam bardzo żal, że to już koniec tego niezwykłego spotkania. Pozostaje życzyć adeptom szkoły Chi Ryu w Polsce kolejnych tak wspaniałych i jeszcze bardziej okrągłych rocznic oraz nieustannego rozwoju, który jest jednym z jej fundamentów.

Seminarium było na prawdę zrobione z rozmachem, klasą i na poziomie, dlatego jeszcze raz Domo Arigato Gozaimasu Sensei Rafał, za organizację, i oby takie spotkania powtarzały się jak najczęściej. Wrażenie, jakie pozostawiło u mnie słoneczne, pełne świeżego górskiego powietrza i widoków Zakopane, jest wciąż żywe. Droga spowrotem była całkiem przyjemna, w 7,5h byłem w domu. Podróż warta każdego kilometra! Na pewno tam wrócę :)

Zachęcam do obejrzenia fotek ze stażu w galerii Dojo Oświęcim.

2008
10.17

Odskocznia

Na jakiś czas zmieniam layout bloga. Normalny wygląd wróci, gdy go nieco odnowię, przepiszę część kodu, takie tam ;) Sugestie i życzenia nadal mile widziane… Pozostałe działy strony zachowują swój wygląd.

W międzyczasie skorzystam z prywatnej odskoczni, o której już pisałem tutaj.

2008
10.16

“Information is the power”, jak rzecze angielskie przysłowie. Oto świetny przykład wdrożenia tej zasady w życie, i to w służbie ochrony zdrowia. W najnowszym Bioinformatics wyczytałem (artykuł dostępny za darmo) o internetowym systemie BioCaster, mającym za zadanie wczesne przewidywanie wybuchów epidemii. Zespół naukowców z Japonii, USA, Vietnamu i Tajlandii (ciekawe jakiej epidemii się boją ;) ) stworzył serwer sieciowy, który pozyskuje informacje z ponad 1700 źródeł RSS w 8 językach, następnie filtruje te informacje w oparciu o stworzoną przez fachowców ontologię (zestaw słów kluczowych) oraz umiejscawia przy pomocy google maps. Na tej podstawie wytrenowane klasyfikatory oparte o “naiwny model Bayesowski” (naive Bayes) i testy Chi², które okazały się skuteczniejsze od maszyn wektorowych (SVMs – support vector machines), oceniają stopień zagrożenia epidemią. Sprytne, prawda? ;-) BioCaster działa od 2006 roku i wg. cytowanego artykułu ma całkiem wysokie noty w testach skuteczności dla systemów analizujących informacje.

Ponad to strona projektu jest całkiem przystępna, i do tego w 7 językach, polecam: http://biocaster.nii.ac.jp/

2008
10.13

W NARze pojawił się artykuł o nowym projekcie medycznej bazy danych typu encyklopedycznego, nazwanej BodyParts3D. Projekt jest w fazie wprowadzania danych w trzech wymiarach z Numerycznej Bazy Danych Modelu Ludzkiego (jp!). Część organów jest już w fazie drugiej, czyli naniesione są na nie poprawki wg. atlasów anatomicznych. W fazie 3, ostatniej, eksperci od anatomii będą sprawdzać poprawność modeli. Myślę, że projekt przyda się nie tylko studentom zakuwającym do egzaminu, ale i większemu gronu internautów, co miejmy nadzieję, podniesie poziom wiedzy anatomicznej u ogółu :) Baza dostępna jest pod adresem http://lifesciencedb.jp/ag/bp3d/index.jsp

Przykładowy obraz:

2008
10.13

Po raz kolejny jestem równie zaskoczony, jak i rozbawiony pomysłowością informatyków Googla… Czy zdarzyło się Wam kiedyś wrócić z imprezy w środku nocy, usiąść do komputera i wysłać e-mail, a rano nieco tego żałować? (po przypomnieniu sobie jego treści;) ) To się więcej nie powtórzy dzięki wtyczce Mail Goggles. Po jej włączeniu, w ustawionych przez nas godzinach Gmail będzie zadawał nam kilka prostych zadań arytmetycznych w ciągu 60s, w celu sprawdzenia naszego “stanu psycho-fizycznego”. Dopiero po ich rozwiązaniu e-mail zostanie wysłany.
Jak to włączyć? W oknie Gmaila klikamy Ustawienia (Settings):

Dalej przełączamy na zakładkę ‘Labs’:

Znajdujemy wtyczkę ‘Mail Goggles’ i aktywujemy ją (nie zapomnij kliknąć ‘Zapisz ustawienia’ na dole strony ;) ).

Następnie wracamy do zakładki Ustawienia ogólne i konfigurujmy dni i godziny kiedy chcemy, aby Gmail na nas uważał. Mamy do wyboru aż 5 poziomów trudności, ale uwaga, za łatwy może nie zadziałać ;) Poniżej przykład tego, co możemy zobaczyć, kiedy nie uda nam się rozwiązać zadań…

Warto nadmienić, że to nie jest jedyna z interesujących wtyczek, jakie oferuje Gmail. Włączyłem sobie np. zawiadomienie o brakującym załączniku, w wiadomościach które prawdopodobnie powinny go mieć i przeniosłem moduł z GTalk na prawą stronę :) O opisanej wtyczce dowiedziałem się od Macieja, dzięki!

2008
10.02

… przyznam się: zaniedbałem nieco blog ostatnio, i stronę w całości. Ale to się zmienia. Właśnie naprawiłem dwa nie działające poprawnie działy (kto zauważył? ;) ). Do tego szykują się kolejne aktualizacje, małe przemodelowanie i inne atrakcje. Innymi słowy powoli zbliżamy się do www.PiotrStepniak.com 3.0. Dlatego bardzo mile widziane będą Wasze sugestie i życzenia -w komentarzach lub księdze gości- którym postaram uczynić się za dość jak najszybciej :)

… braw, ale z pewną satysfakcją pochwalę się, że moja strona dostała PageRank 3/10 od Wujka Googla. Jak na prywatny projekt to już coś. W sam raz na zachętę i motywacje do dalszego działania. Dziękuję wszystkim za linkowanie i odwiedziny, bo ten wynik jest w dużej mierze Waszą zasługą :-)

… minęły wakacje. Na szczęście bicie zaczęło się już od września w Shin Dojo, a od pojutrze pracujemy również z bokkenem :D Do tego za 2 tygodnie i 2 dni szykuje się staż z Shihanem Jhonnym Bernaschewice w Zakopanem a niecały miesiąc potem z Shihanem Christianem Tissier w Poznaniu -będzie się działo!

Pozdrowienia dla rozpoczynających nowy rok akademicki!