Umiejętność, jak każda inna

Jak długo trzeba się uczyć sztuki walki? Internet podpowiada, że „nauka nie kończy się nigdy i doskonalić można się do końca życia”. No dobrze, ale kiedy będę zdolny do samoobrony? Kiedy gotowy do walki? Kiedy będę mógł powiedzieć, że znam i rozumiem system, którego się uczę? Przecież nie na koniec życia!
 

Dla tych, dla których sztuka walki to pasja i droga życia, zarówno sens, jak i rozumienie tego, co już potrafią zmienia się tak długo, jak długo idą do przodu. Ich podróż nigdy się nie kończy. Oni jednak już dawno mają za sobą odpowiedź na powyższe pytania.
 
Podstawową, pierwotną rolą sztuk walki jest dać adeptowi narzędzie, z którego będzie mógł korzystać w określonym celu – do walki. Do samoobrony wystarczy skromny zasób technik oraz odpowiednie ukształtowanie psychiczne. Zazwyczaj dany system oferuje nieco więcej – zgłębienie go poszerza świadomość i możliwości własnego ciała, uzbraja adepta w arsenał technik i świetną znajomość efektów ich działania. Więcej we wpisie o konstrukcji systemu walki wkrótce.
Patrząc z punktu widzenia przekazania wiedzy i umiejętności – jak długo trzeba uczyć się masażu, stolarki, gry na skrzypcach? Zależy od stopnia skomplikowania i predyspozycji adepta, jasne. Systemy walki też różnią się poziomem trudności…
 
Prosta odpowiedź na pytanie „kiedy adept powinien coś umieć?” brzmi „jak najszybciej!”. W przypadku samoobrony chodzi o minimalny poziom, przy którym umiejętność można już zastosować. Przedział idealny? Moim zdaniem kilka treningów do kilku miesięcy treningów (2-3 treningi tygodniowo). Mówimy tu o zupełnej bazie – „umiem się przewrócić bezpiecznie, uwolnić z trzymania i utorować drogę ucieczki”.
 
Zaprzyjaźniony instruktor zwrócił mi uwagę, że na samoobronę w zasadzie wystarczą 2-3 dni… intensywnego wielogodzinnego kursu. Szczególnie jeśli oprzemy się o techniki, do których adept ma naturalne predyspozycje. Jak łatwo policzyć, przy odrobinie chęci w jeden weekend można wcisnąć tyle godzin treningu, ile przeciętny adept ćwiczy w miesiącu.
 
W takim razie jak długo powinno trwać uczenie całego systemu walki? Jak najkrócej! Z punktu widzenia instruktora/mistrza im uczeń szybciej opanuje zasób technik i wiedzę systemu, tym szybciej stanie się jego pełnoprawnym adeptem. Będzie miał w rękach narzędzie, po które przyszedł i wystarczającą wiedzę, aby pójść dalej… bez nauczyciela. Co nie znaczy, że nie wróci – o relacji uczeń-mistrz w osobnym wpisie wkrótce.
 
To, jak szybko uczeń zgłębi cały system, zależy od jego poświęcenia i ciężkiej pracy. Zakładając dobrą wolę nauczyciela, który zgodnie ze znanym powiedzeniem, otworzy drzwi, czas potrzebny na ich przekroczenie jest wynikiem wysiłku ucznia i jego determinacji w osiągnięciu celu. Bez zaangażowania i świadomości po co się przychodzi na trening można nigdy nie nauczyć się sztuk walki (patrz wytarte „ćwiczyć 20 lat i nadal nic nie umieć”). Wtedy treningi są czystą rekreacją i należy sobie to szybko uświadomić. Więcej o sztukach walki i rekreacji wkrótce. 
 
Jeśli trenujesz, zastanów się po co –  co chcesz osiągnąć? Ile już czasu poświęciłeś na treningi? Co uważasz, że umiesz? Zapytaj instruktora co Cię jeszcze czeka, żebyś dotarł do swojego celu. Spróbujcie razem oszacować ile Ci to zajmie. Świadomy proces nauki pomoże Ci szybciej osiągnąć obrany cel, a zaangażowanie dostrzeżone przez instruktora pomoże i jemu i Tobie czerpać większą satysfakcję z treningów.
 
Polecam audycję Pawła pt. „Nauka Sztuk Walki”, która nieco rozbudowuje dyskusję zawartą w tym wpisie.

 

 

3 odpowiedzi do “Umiejętność, jak każda inna”

  1. Powiem tak. W mojej ocenie, w temacie istnieje kilka truizmów.

    Mianowicie, prawdą jest to, że ilość czasu spędzonego na treningach na przestrzeni lat ma ogromne znaczenie.

    Ale jest też prawda, że każdy ma swoje własne, indywidualne predyspozycje – nazwijmy je uzdolnieniami, lub ich pewnym niedoborem.

    Tak samo wiele zależy od osoby która nas uczy, są jak wiadomo nauczyciele lepsi… i mniej lepsi 🙂

    I najlepsze jest to, że te, plus inne truzimy w różnych kombinacjach u danej osoby, dadzą różne efekty.

    Wszystko jest o wiele bardziej złożone, niż to się wielu wydaje.
    Zgadzam się z podejściem, że uczyć można się przez całe życie.

    Pozdrawiam!

  2. Fajny i ciekawy wpis. Jak stwierdzasz sztuka walki zwłaszcza Japońska to droga, poszukiwania swojego szlaku i ciągłe doskonalenie umiejętności. Z jednym się nie zgodzę- samoobrona jest skuteczna tylko i wyłącznie gdy wyćwiczone techniki wykonujemy bez zastanowienia- są nawykiem ruchowym. Gdy ktoś Cię napadnie nie masz czasu myśleć jaką technikę zastosować i to czy jej zastosowanie się powiedzie zależy od tego jak dynamicznie myślimy i stosujemy te techniki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Test anty-spamowy: *